Baculites kreda USA Montana        Szare, bure, nijakie. Jedynie forma, kształt i ich struktura wydobywa dzięki światłu różne odcienie wspomnianej szarości. Jednak kiedyś ta szara masa była życiem. Kiedyś to to pływało, pełzało, łaziło, rosło. Miało swoje chwile uniesienia, strachu, radości i bólu. Żyło, jadło, mnożyło się ……..istniało w sposób przemyślany.
          Dziś masy ziemi i skał tulą je do snu, a wścibski młotek zapaleńca wydziera je z pradawnych objęć Morfeusza. Potem czyszczenie, oskrobywanie, lekki tuning i ……stwór zaczyna po milionach lat „żyć” ponownie. Teraz amonit „płynie” na naszej półce, opowiadając swoją historię zaprzeszłą spokojnie stojąc obok zabójczego wówczas zęba Mosasaur’a. Obok belemnity, pamiętające czasy odległej Jury, kiedy to po sąsiedzku na lądzie strach siały dinozaury.
           Świat ten, choć szary, to piękny. Piękny swą milczącą opowieścią, w której jest prawdziwa historia życia, historia trwająca po dziś dzień.