Muszle

Węgiel, wapń, tlen……i związek chemiczny gotowy: CaCO3. Do tego trochę nieskomplikowanych domieszek i……zaczyna się feeria barw. Jak do tego dodamy obłędną wyobraźnię i rozmach twórczy Matki Natury będziemy mogli wejść w świat mięczaków.
Muszle – wytwór miękkich ciał ślimaczych, żyjących na lądach i w wodach. Służą ku schronieniu i osłonie ich bezbronnych ciał……..choć z tą bezbronnością, to różnie bywa. Oceaniczne stożki Conus sp. mogą nam niezłą krzywdę uczynić tudzież ból niemiłosierny zadać.
Nasza przygoda z muszlami zaczęła się jak to zwykle z kolekcjami bywa. Jakaś muszla w rodzinnym domu, stojąca na tatowej półce w biblioteczce i w czasach dziecinnych jawiąca mi się jako nieosiągalne cudo. Tu należy powiedzieć, że Tato mój miał swoje przyzwyczajenia do pewnych przedmiotów i drżał o niepewność chwytu dziecięcych rąk. Patrzeć można było. Obmacywać, no lepiej nie, bo wypadnie, a to trudno zdobyć i takie tam. Tak i ta jedna jedyna muszla (mam ja po dziś dzień) była jeno dla mnie obrazem w tatowej biblioteczce. Ale nie narzekam – miało to swój urok i niedosięgalny powab, który to dziś bardzo miło wspominam. Tak i po przejęciu tatowej muszli natknąłem się w pewnym sklepie na duży kosz wypełniony muszlami w regionu indo-pacyficznego. Małe pieniądze za nie i ogromny przekrój gatunkowy przyczyniły się do tego, że wyszedłem ze sklepu wyładowany muszlami po pachy. Tak zaczęła się kolekcja. Dziś trudniej o muszle, bo handel jest mocno obwarowany przepisami ochroniarskimi. Giełdy tematyczne i owszem, są, jednak daleko. Ale zawsze coś gdzieś się znajdzie. Zbiorek powoli się rozwija.
Zapraszamy do galerii ślimakowej. Różne linki podane w „Polecanych stronach” zaprowadzą nas do tego cudownego świata, skrywanego przez rafy i głębiny morskie.
Mile będą widziane wszelkie uwagi dotyczące oznaczeń gatunków i poprawek. Sam poruszam się dość niepewnie po tym temacie i pomoc będzie mile widziana.